Jakiś czas temu zauważyłam w Biedronce płyn micelarny do demakijażu. Wykończenie micela z Burżuja była dobrą okazją do zakupu tego z Be Beauty.
Oto co pisze o produkcie producent:
Delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy oraz oczu z makijażu, także wodoodpornego oraz zanieczyszczeń. Pełni funkcję toniku, działa łagodząco i odświeżająco. Przywraca komfort czystej skóry bez pozostawienia uczucia ściągnięcia.
Oczyszczające micele zapewniają wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka.
Ekstrakt z malwy działa nawilżająco, zmniejsza nadwrażliwość skóry.
D-panthenol działa przeciwpodrażnieniowo.
Moja opinia:
Płyn Be Beauty dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, powiedziałabym nawet, że całkiem podobnie jak micel z Burżuja. Ma bardzo delikatny zapach, który jest na tyle słabo wyczuwalny, że nie powinien nikomu przeszkadzać. Nie wiem jak radzi sobie z makijażem wodoodpornym, ponieważ nie używam maskar wodoodpornych. Na plus zasługuje również to, że płyn micelarny nie pozostawia tłustego filmu, uczucia lepkości czy ściągnięcia skóry. Ma też bardzo fajne otwarcie na przyciśnięcie, co pozwala wylać na wacik odpowiednią ilość produktu. Otwarcie jak dla mnie jest zdecydowanie lepsze niż w micelu Burżuja. Za cenę 4,49zł dostajemy 200ml płynu. Za butelkę płynu Borjouis o pojemności 250ml zapłacimy ok. 14zł. Dlatego ja zdecydowanie przerzucam się na płyn Be Beauty :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz